P  o  l  s  k  i        K  o  m  i  t  e  t        G  e  o  t  e  c  h  n  i  k  i
Home O PKG Rys historyczny
Artykuł prof. Z. Lechowicza w Przeglądzie Technicznym nr 2-3/2011 PDF Drukuj Email
 

 W numerze 2-3/2011 Przeglądu Technicznego ukazał się wywiad z Prezydentem PKG prof. dr hab. inż. Zbigniewem Lechowiczem zatytułowany "Geotechnik pilnie poszukiwany". Poniżej zamieszczamy za zgodą redakcji pełny tekst wywiadu.

 
Z prezydentem Polskiego Komitetu Geotechniki, prof. Zbigniewem LECHOWICZEM, rozmawia Zygmunt Jazukiewicz.


Panie Profesorze, problemy związane z posadowie­niem obiektów budowlanych w 2010 r. dały o sobie znać wyjątkowo silnie. Czy nie odczuwa Pan niedosytu, co do pozycji i rangi inżynierów - specjalistów w dziedzinie geotechniki?
Społeczeństwo coraz większą uwagę zwraca na konieczność bardziej racjonalnego określania ryzyka awarii obiektów budow­lanych wywołanych również ekstremalnymi zjawiskami pogodo­wymi, np. intensywnymi opadami atmosferycznymi lub silnym wiatrem. Głównym zadaniem współczesnej geotechniki jest rozwiązywanie złożonych problemów dotyczących rozpoznania właściwości podłoża gruntowego i oceny jego współpracy z obiek­tami budowlanymi. Zatem od inżyniera geotechnika jest wymaga­na specjalistyczna wiedza techniczna z zakresu m.in. mechaniki gruntów, fundamentowania, budownictwa ziemnego, hydrotech­nicznego, komunikacyjnego i podziemnego.
Zawód „inżynier geotechnik" jest wpisany w rejestrze zawo­dów w grupie „Inżynierowie budownictwa i inżynierii środowiska" pod numerem 214 206. Geotechnika jest jedną ze specjalizacji techniczno-budowlanych w ramach specjalności konstrukcyjno-budowlanej. Nasi członkowie należą do Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa, z którą Polski Komitet Geotechniki (PKG) współ­działa jako jedno z dziewięciu stowarzyszeń. Należy jednakże przyznać, że pozycja inżynierów geotechników w innych pań­stwach Unii Europejskiej jest bardziej znacząca niż w Polsce. Po­wstały Eurokody, z których Eurokod 7 jest poświęcony projekto­waniu geotechnicznemu i uwzględnia w projektowaniu budowli szeroki zakres oddziaływań, w tym zwłaszcza występujących w projektowaniu geotechnicznym budowli zaliczanych przez projektanta w konsultacji z inżynierem geotechnikiem do trzeciej kategorii geotechnicznej.
W ramach PKG prowadzimy działalność służącą upowszech­nianiu wiedzy z zakresu projektowania geotechnicznego zgodnie z Eurokodem 7 poprzez organizowanie konferencji i seminariów, również z udziałem studentów i młodych inżynierów geotechni­ków. Należy stwierdzić, że ranga inżynierów geotechników w pro­jektowaniu budowli w Polsce jest niedoceniana, czego efektem jest, że główną przyczyną ponad 60% awarii i katastrof budowla­nych jest nieprawidłowa ocena współpracy podłoża gruntowego z projektowaną budowlą.


Także w 2010 r. było widać, że przed geotechnikami stają coraz poważniejsze problemy...
 Współczesne problemy geotechniczne wynikają z rosnącej po­trzeby posadowienia obiektów na terenach o niekorzystnych wa­runkach geotechnicznych, intensywnej rozbudowy infrastruktury miejskiej oraz wprowadzania nowych rozwiązań i technologii. W podłożach projektowanych budowli coraz częściej mamy do czynienia z gruntami słabonośnymi, ekspansywnymi czy antropoge­nicznymi. Wiele obiektów budownictwa podziemnego jest realizo­wanych w rejonie wypiętrzeń iłów ekspansywnych, które pęcznieją pod wpływem wody, wywierając zwiększone parcie na budowlę. Opracowując dokumentację dla II linii metra w Warszawie zetknęliśmy się z iłami ekspansywnymi. Są one problemem tak­że dla Poznania, Bydgoszczy i Krakowa. Tematem XVI Krajowej Konferencji Mechaniki Gruntów i Inżynierii Geotechnicznej, którą organizujemy we Wrocławiu w 2012 r., będą geotechniczne pro­blemy budowli wodnych i komunikacyjnych, których liczba wzrosła głównie dzięki wykorzystaniu funduszy unijnych. Inżynierowie geotechnicy konsultują większość rozwiązań dotyczących posadowie­nia budowli należących do drugiej i trzeciej kategorii geotechnicz­nej, czyli takich, gdzie zagadnienia gruntowe są szczególnie ważne, a rozpoznanie podłoża musi być wyjątkowo staranne.


Oprócz „trudnych" gruntów mamy też ciągle nowe technologie i materiały geotechniczne, do których inwe­stor musi się odnieść, kiedy rozstrzyga się przetarg. Jak podjąć taką decyzję, jeżeli nagle pojawia się nieznana, „importowana" technologia?
W ramach cyklicznych krajowych konferencji stworzyliśmy fo­rum Nauka-Praktyka, na którym inżynierowie praktycy (projek­tanci i wykonawcy oraz inwestorzy) mają możliwość poznania nowych technologii i materiałów oraz konsultacji z przedstawi­cielami środowiska akademickiego dotyczących efektywności ich wykorzystania w praktyce. Staramy się włączyć w działalność PKG młodych inżynierów praktyków i studentów, którzy płacą 1/4 skład­ki członkowskiej. Integracja środowiska geotechników jest o tyle ułatwiona, że zarówno siedziba sekretariatu prezydenta PKG (SGGW w Warszawie), jak i siedziby Oddziałów/Podkomitetów są z reguły na uczelniach. Mamy liczne grono terenowych kon­sultantów właśnie po to, by mogli szybko reagować na bieżące problemy geotechniczne.


Nowe technologie i materiały budowlane muszą mieć świadectwa zgodności czy aprobaty techniczne. Ale w Polsce nie istnieje wyspecjalizowany ośrodek badaw­czy, odpowiedni dla tej specjalności.
Istotnie, nie ma polskiego instytutu geotechnicznego (tego ro­dzaju instytuty istnieją w niektórych państwach). Certyfikowane laboratoria działają przy różnych ośrodkach, ale standardowe ba­dania materiałów nie są tu najważniejsze. Znacznie bardziej istotne jest zbadanie, jak budowla współpracuje z odksztalcalnym i uwarstwionym podłożem gruntowym. W geotechnice następstwa niewłaściwych rozwiązań mogą wystąpić po wielu latach, dlatego te badania są tak trudne. Jeżeli inwestor przewiduje, że problem jest poważny, stawia wysokie wymagania co do badań laboratoryjnych i tereno­wych, czego przykładem były warunki, ja­kie postawiono badaniom dla II linii metra w Warszawie.


W miastach wchodzi się na tereny, na których dotąd nie można było bu­dować.
Lokalizacja obiektów budowlanych li­czy się coraz bardziej, inwestor często de­cyduje się ponieść dodatkowe koszty, np. fundamentów pośrednich czy wymiany gruntu. Obecnie zmuszeni jesteśmy do po­sadowienia budowli na podłożu, w którym występują grunty antropogeniczne, czyli przekształcone przez człowieka, nawet do głębokości ponad 10 m. W budownictwie podziemnym coraz częściej daje o sobie znać fakt, że na dużych głębokościach mogą występować trudne warunki geo­techniczne.


Może należy te beztroskie lokaliza­cje powstrzymać, bo będziemy mieli nadal do czynienia z takimi nieszczę­ściami jak tegoroczne osuwiska?
Ludzie chcą budować i żyć wszędzie (czego przykładem jest Holandia). Tego nie powstrzymamy. Ale trzeba inwestorów przekonać, że budowanie na terenach trudnych wymaga specjalnych rozwiązań, a te - dodatkowych kosztów. Gdybyśmy chcieli naprawdę zabez­pieczyć jakiś budynek na terenie osuwi­skowym (a te tereny są inwentaryzowane w ramach dyrektywy powodziowej), to trzeba by zabezpieczyć całe zbocze. To są bardzo duże koszty.


Niektóre wały przeciwpowodzio­we i zapory ziemne wydają się nie spełniać wymagań dotyczących ich stanu technicznego, skoro tego roku mieliśmy do czynienia z przypadkami awarii budowlanych.
 Rok 2010 wykazał, że nawet dla małych zbiorników retencyjnych jest potrzebny monitoring geotechniczny, bo bezpieczeń­stwo budowli hydrotechnicznych zmniej­sza się w czasie eksploatacji.Ostatnia powódź wykazała, że w wielu zespołach zarządzania kryzysowego brakowało doświadczonych specjalistów z zakre­su geotechniki, którzy powinni na bieżąco oceniać bezpieczeństwo budowli hydrotechnicznych w sytuacji kryzysowej. Dla przykładu ludzie bez wykształcenia geo­technicznego nie zdają sobie sprawy, że jeżeli podniesiemy koronę wału za pomo­cą worków z piaskiem, a spiętrzenie wody w międzywalu dłużej się utrzyma, to zagro­żona jest stateczność całej konstrukcji.