Wspomnienie

o Profesorze Bolesławie Rossińskim

 1903 - 1995

 

18 sierpnia 2003 roku minęła 100 rocznica urodzin Profesora Bolesława Rossińskiego – organizatora i wieloletniego kierownika Katedry Mechaniki Gruntów i Fundamentowania Politechniki Łódzkiej, promotora 2 prac doktorskich, recenzenta kilkudziesięciu prac doktorskich i habilitacyjnych, specjalisty z zakresu mechaniki gruntów i fundamentowania, inżyniera z dużą praktyką w różnych dziedzinach budownictwa, autora skryptów i podręczników akademickich, norm, artykułów naukowych, organizatora międzynarodowych konferencji naukowych z zakresu geotechniki, a także znakomitego dydaktyka i wychowawcy wielu pokoleń geotechników oraz inżynierów budowlanych.

Profesor Bolesław Rossiński był postacią znaną i cenioną w kraju i poza jego granicami, a Katedra pod jego kierownictwem w latach 1957 – 1973 rozwijała się i nabierała znaczenia.

Od tamtych czasów minęło wiele lat, stopniowo ubywa świadków wydarzeń, a na ich miejsce przychodzą nowi ludzie, dla których nazwisko Profesora Rossińskiego kojarzy się w najlepszym wypadku z podręcznikami Jego autorstwa, do dziś aktualnymi.

            Dlatego właśnie teraz grono współpracowników Profesora Rossińskiego z Jego dawnej Katedry wraz z geotechnikami i geologami z Łódzkiego Oddziału Polskiego Komitetu Geotechniki podjęło działania, które zmierzają do utrwalenia postaci Profesora. Ten zapis jest próbą przedstawienia znanych i nieznanych wydarzeń z Jego życiorysu, oraz utrwalenia postaci Profesora widzianej oczami Jego współpracowników.

Niniejsze wspomnienie opracowane zostało na podstawie nigdzie nie publikowanych dokumentów z Księgi Pamiątkowej Katedry, zdjęć przedstawiających życie Katedry na przestrzeni lat, relacji Profesora, a także w oparciu o materiały z artykułów:

·        T. Przedecki „25 lat Geotechniki w Politechnice Łódzkiej 1957-1982”. Zeszyty Naukowe PŁ, 1984.

·        K. Thiel „Professor Bolesław Rossiński”. (w jęz. angielskim)

·        T. Jeske, T. Przedecki „Ś. p. Profesor Bolesław Rossiński”. Inżynieria i Budownictwo, 7-8/1995.

            Ponadto wykorzystano następujące publikacje i opracowania:

·        J. Tucholski „Spadochroniarze”,

·        „Zeszyty Historyczne WiN-u” nr 9/1996 r.

Jedną z cenniejszych pamiątek związanych z Profesorem jest zachowana w znakomitym stanie Księga Pamiątkowa z wytłoczoną na okładce z cielęcej skóry nazwą Katedry i rokiem jej powstania. Księga zawiera unikalne dokumenty dotyczące rozwijającej się w drugiej połowie ubiegłego wieku dyscypliny naukowej – geotechniki oraz czołowego jej przedstawiciela Profesora Bolesława Rossińskiego.

Zanim Profesor Rossiński stał się jedną ze znaczących postaci w Polsce w dziedzinie geotechniki, przeszedł długą drogę, obfitującą w dramatyczne nieraz wydarzenia.

 

Przyjazd do Polski, wojna i okupacja, działalność podziemna, lata pięćdziesiąte...

 

O wydarzeniach ze swojego życia Profesor mówił niechętnie. Dopiero po wielu latach pracy w Katedrze, gdy nastąpiło pewne zacieśnienie więzów między Nim i współpracownikami, udało się nam uzyskać nieco informacji z życia Profesora.

Bolesław Rossiński przyjechał do Polski z rodziną w 1920 roku z Petersburga. Tam się urodził 18 sierpnia 1903 roku, gdyż tam Jego ojciec – absolwent Instytutu Leśnictwa pracował jako urzędnik państwowy. Profesor wspominał później, że w czasie podróży do Polski Jego ojciec uniesiony euforią wysiadł na pierwszej polskiej stacyjce, na której zatrzymał się pociąg, by wstąpić do dworcowego bufetu i pospiesznym toastem uczcić to wielkie wydarzenie. Rodzina dobrze zapamiętała ten pierwszy patriotyczny akcent, gdyż pociąg niespodziewanie ruszył, pozostawiając seniora rodu na stacji.

            Po przyjeździe do Polski Bolesław Rossiński kontynuował edukację rozpoczętą w  polskim gimnazjum w Moskwie. Uczęszczał i ukończył prestiżowe liceum realne W. Giżyńskiego w Warszawie, a następnie podjął studia na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej. Studia ukończył w 1932 roku, uzyskując dyplom inżyniera dróg i mostów.

Ze względu na trudności z podjęciem zatrudnienia w Warszawie Bolesław Rossiński przeniósł się na Wybrzeże. Tutaj, jak wspominał z humorem, jego pierwszą pracą była posada sprzedawcy w składzie materiałów budowlanych i sanitarnych w Gdyni ("...sprzedawałem tam porcelanowe nocniki..."). W latach 1933 – 1937 pracował na Wybrzeżu w firmie budującej umocnienia wojskowe, w tym między innymi na Helu. Od 1937 r. do wybuchu II wojny światowej prowadził własną firmę budowlaną. W tym czasie brał udział m.in. w budowie fabryki prochu strzelniczego w Jaśle.

Wybuch wojny odmienił Jego losy, tak jak wielu ludzi z Jego pokolenia. Kampanię wrześniową 1939 r., zmobilizowany podporucznik Bolesław Rossiński, przebył jako oficer 7. Pułku Piechoty Legionów. Po zakończeniu działań wojennych uniknął obozu jenieckiego i znalazł się w Warszawie. Zatrudnił się tutaj w firmie budowlanej K. Rudzkiego. Kierował pracami przy budowie mostów i innych obiektów komunikacyjnych: w Białej Podlaskiej, Terespolu, Lublinie, Krakowie i Tarnowie. W 1943 roku włączył się do podziemnej działalności, skierowanej przeciwko niemieckiemu okupantowi i został zaprzysiężony jako żołnierz Armii Krajowej w szeregach 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. W  tym roku powrócił z Anglii do kraju brat Bolesława Rossińskiego - Czesław. Podporucznik Czesław Rossiński "Kozioł" został zrzucony na spadochronie nocą z 13 na 14 marca pod Otwockiem, jako skoczek - cichociemny w kolejnej ekipie o nazwie  "Stock", która miała organizować zbrojny opór.

W 1944 roku Bolesław Rossiński działał w Okręgu Lubelskim AK pod pseudonimami „Irena” oraz „Tadeusz”. Tutaj wraz z bratem, który wówczas nosił pseudonim „Jemioła”, wchodzili w skład Kedywu. Jesienią 1944 roku, czyli już po wkroczeniu Armii Czerwonej na Lubelszczyznę, zostały zorganizowane przedsięwzięcia mające na celu wyeliminowanie "wtyczek" NKWD w szeregach AK oraz próby podjęcia akcji na więzienie lubelskie, wypełnione więźniami nowej władzy - Polakami, głównie żołnierzami AK. Na skutek dekonspiracji lub zdrady nastąpiły aresztowania  członków organizacji. Objęły one wszystkich oficerów dywersji, w tym obu braci Rossińskich. Bolesław Rossiński został aresztowany 17 listopada, a jego brat, który był głównym organizatorem tych akcji - 22 grudnia 1944 r.  "Władza lubelska" oskarżyła akowców o przygotowywanie zamachu na Bieruta - prezydenta KRN. Oficerowie, po osądzeniu i ogłoszeniu najwyższego wyroku, zostali osadzeni w celach śmierci na zamku w Lublinie. Większość tych wyroków została wykonana, w tym na por. Czesławie Rossińskim. Bolesław Rossiński uniknął egzekucji. Znane są nam dwie wersje  związane  tym faktem. Jedna z nich mówi, że  uratował się w wyniku niesamowitego kaprysu losu, gdyż w czasie, gdy Jego współwięźniów z celi zabierano na stracenie, znajdował się akurat w łaźni. Druga, że miało to związek z bałaganem jaki panował w więzieniu. Otóż cele, w których przebywali więźniowie skazani na śmierć były bardzo przepełnione. Nadzorcy nie panowali nad sytuacją. Skazańców wywoływano z cel wczesnym ranem. Kto nie został wtedy wyprowadzony, zyskiwał przynajmniej dzień życia. Nazwisko Bolesława Rossińskiego było wyczytywane kilkakrotnie, ale na skutek owego bałaganu, nigdy w celi w której przebywał. Która z przytoczonych tutaj wersji jest prawdziwa, trudno dzisiaj dociec. W każdym bądź razie, po pewnym czasie, kiedy minęła fala straceń, złagodzono wyrok, zamieniając karę śmierci  na wieloletnie więzienie. Po kolejnych amnestiach Bolesław Rossiński wyszedł na wolność w końcu 1946 r. mając 43 lata.

Wobec zakazu przebywania w Warszawie osób politycznie niepewnych Bolesław Rossiński zamieszkał w Szczecinie, gdzie podjął pracę w „Mostostalu” oraz Morskim Biurze Projektów. W tym czasie brał udział w budowie mostu przez Odrę, a później basenu węglowego w szczecińskim porcie.

Osobowość Bolesława Rossińskiego oraz posiadana gruntowna wiedza i fachowość inżynierska zjednywały Mu w owych trudnych czasach wielu sojuszników. Bardzo prędko doceniono Jego wiedzę i doświadczenie, bo już od 1 lutego 1948 roku został zaangażowany w Szkole Inżynierskiej w Szczecinie, początkowo jako asystent w Katedrze Fundamentowania, a w rok później, już jako profesor kontraktowy, został mianowany kierownikiem tejże Katedry. Tam też, w latach 1949 – 1952, pełnił funkcję dziekana Wydziału Inżynierii Lądowej.

Najstarszym dokumentem zachowanym w Księdze Pamiątkowej Katedry Mechaniki Gruntów i Fundamentowania PŁ jest pozostawione nam przez Profesora pismo ówczesnego Dziekana Wydziału Inżynierii i Architektury Szkoły Inżynierskiej w Szczecinie prof. Zygmunta Gołębiowskiego, datowane 27 stycznia 1954 r. Jest to opinia o pracy mgr. inż. Bolesława Rossińskiego w związku z wszczęciem procedury nadania Mu tytułu naukowego docenta.

W opinii tej prof. Z. Gołębiowski nawiązuje m. in. do sytuacji z 1948 r., gdy kierowany przez dziekana mgr. inż. Bolesława Rossińskiego Wydział Inżynierii Lądowej borykał się z ciasnotą lokalową, kłopotami kadrowymi i wieloma innymi problemami, a mimo tego wkrótce osiągnął znaczącą pozycję na szczecińskiej Uczelni. Gdy następca Bolesława Rossińskiego - prof. Gołębiowski przejmował w styczniu 1952 roku kierownictwo Wydziału, był to już największy wydział Szkoły.

” Nie sposób nie podkreślić, że znaczny, a niejednokrotnie przeważny w tym udział posiadał właśnie kol. Rossiński, i to zarówno jako organizator, wykładowca czy kierownik Katedry Mechaniki Gruntów i Fundamentowania, jak też Dziekan Wydziału w okresie trzyletnim od lutego 1949 r do lutego 1952 r „ - pisze prof. Gołębiowski.

W lutym 1952 Bolesław Rossiński może już przenieść się do Warszawy, gdzie pracuje jako specjalista mechaniki gruntów w Ministerstwie Żeglugi. W latach 1955 - 1956  kieruje stacją badawczą Polskiej Akademii Nauk,  usytuowaną przy Przedsiębiorstwie "Metrobudowa". Od 1956 r., po uzyskaniu stopnia docenta, prowadzi również prace badawcze w ramach Sekcji Budownictwa (Komitet Inżynierii Lądowej) PAN oraz Sekcji Plastyczności  w  Zakładzie Mechaniki Ośrodków Ciągłych Instytutu Podstawowych Problemów Techniki PAN. 

Niezależnie od pracy naukowej w Warszawie Bolesław Rossiński cały czas dojeżdża na zajęcia dydaktyczne do Szczecina i do Łodzi.

W Łodzi Bolesław Rossiński rozpoczął pracę dydaktyczną już w 1952 r. prowadząc przedmiot Mechanika Gruntów i Fundamentowanie na studiach I st. w Wieczorowej Szkole Inżynierskiej. W 5 lat później, w dniu 11 maja 1956 r., na miejsce WSI oficjalnie został powołany Wydział Budownictwa Lądowego Politechniki Łódzkiej. Od nowego roku akademickiego 1957/1958 utworzono Katedrę Mechaniki Gruntów i Fundamentowania, a funkcję jej Kierownika 1 września 1958 powierzono właśnie doc. mgr. inż. Bolesławowi Rossińskiemu. Skład osobowy Katedry składał się wówczas z kierownika i dwóch asystentów. Początek pracy w Łodzi dla doc. Rossińskiego musiał być kolejnym trudnym okresem, gdyż w lecie 1958 r stracił w tragicznych okolicznościach jedynego syna.

 

Okres łódzki

 

Katedra Mechaniki Gruntów i Fundamentowania Politechniki Łódzkiej rozwijała się szczególnie dynamicznie w latach sześćdziesiątych. Zespół współpracowników stopniowo powiększył się do ponad 20 osób, działały dobrze wyposażone laboratoria: mechaniki gruntów, geologii inżynierskiej, chemiczne, technik izotopowych oraz warsztat. Katedra uzyskała samochód – laboratorium do terenowych badań geotechnicznych. Profesor był w tych latach prekursorem w Polsce stosowania metod radioizotopowych w badaniach inżyniersko-geologicznych i hydrogeologicznych oraz badań modelowych stanów granicznych ośrodków sypkich.

            Profesor mieszkał w Warszawie, jednak zawsze przyjeżdżał do Łodzi w poniedziałek rano i wracał do domu w piątek po południu lub w sobotę rano. Traktował pracę w Katedrze z wielkim zaangażowaniem, dając nam, swoim współpracownikom, przykład kompetencji i solidności.

W 1959 r. doc. Bolesław Rossiński odbył podróż naukową po Chinach, gdzie nawiązał kontakty naukowe między innymi z ośrodkami w Pekinie i Kantonie.

W 1964 r. Katedra pod kierownictwem doc. Bolesława Rossińskiego zorganizowała I Międzynarodowe Seminarium Naukowe poświęcone zagadnieniom mechaniki gruntów i fundamentowania.

Rok 1964 - Docent B. Rossiński oraz mgr inż. T. Przedecki i mgr inż. W. Kowalski w rozmowie z prof. K. Myslivcem - gościem Katedry z Pragi

            Profesor Stanisław Hückel – przewodniczący Sekcji Mechaniki Gruntów i Fundamentowania Komitetu Inżynierii Lądowej PAN napisał wówczas w liście do Rektora Politechniki Łódzkiej m.in.:  ”... nie mogę odmówić sobie przyjemności zaznaczenia, że współpraca z Katedrą Mechaniki Gruntów Politechniki Łódzkiej jest dla nas szczególnie owocna, katedra ta bowiem należy dziś do czołowych placówek naukowych w Polsce pracujących w dziedzinie pozostającej pod naukową opieką Sekcji....”.

            W 1964 r. Bolesław Rossiński otrzymuje tytuł profesora nadzwyczajnego.

            W roku 1970 odbyło się w Łodzi II. Międzynarodowe Seminarium Mechaniki Gruntów i Fundamentowania z udziałem wielu znaczących osobistości z tej dziedziny z kraju i zagranicy.

Na stronach Księgi Pamiątkowej widnieją wpisy gości Profesora Rossińskiego i Katedry obecnych na tym Seminarium - między innymi profesorów z Sofii i innych uczelni Bułgarii, Bukaresztu, Drezna i innych ośrodków ówczesnej NRD, Bratysławy, Pragi, Budapesztu, Sarajewa, Glasgow, New Delhi, Moskwy, Lwowa, Wietnamu oraz wielu uczestników reprezentujących polskie placówki naukowe. Wpisy w różnych językach podkreślają znaczenie placówki kierowanej przez Profesora.

Rok 1970 - za stołem prezydialnym od lewej strony siedzą: drugi w kolejnosci prof. R. Piętkowski z Politechniki Warszawskiej – nestor geotechników polskich, prof. A. Kezdi – kierownik Katedry Mechaniki Gruntów Politechniki w Budapeszcie, przemawia prof. M. Serwiński – rektor Politechniki Łódzkiej, dalej siedzą: prof. W. Nowacki - późniejszy prezes PAN, prof. I. Kisiel z Politechniki Wrocławskiej –  członek PAN oraz prof. I. Stroganow z AN ZSRR.

            Profesor Rossiński w czasie swej pracy na Politechnice Łódzkiej zajmował się również działalnością organizacyjną na rzecz uczelni. Był prodziekanem Wydziału Budownictwa Lądowego w latach 1959-1961 oraz dziekanem tego Wydziału w latach 1963 – 1965. Przez wiele lat był członkiem Senatu PŁ i brał czynny udział w pracach wielu komisji senackich. Gdy na początku lat siedemdziesiątych nastąpiła reorganizacja struktury Uczelni, Profesor został mianowany Dyrektorem Instytutu Inżynierii Komunalnej, w ramach którego, jako Zakład Mechaniki Gruntów i Fundamentowania, działała dawna Katedra.

Profesor Rossiński był doskonałym dydaktykiem. Prowadzone przez Niego wykłady z mechaniki gruntów i fundamentowania gromadziły w audytorium komplety studentów III roku Wydziału Budownictwa Lądowego. Profesor był opiekunem wielu prac dyplomowych inżynierskich i magisterskich.

Profesor Bolesław Rossiński odszedł z Politechniki Łódzkiej na emeryturę w 1973 roku.

            Profesor działał również w wielu organizacjach i stowarzyszeniach naukowych w Polsce. Za swoją pracę otrzymał w 1956 r. Order Polonia Restituta, oraz wiele innych nagród i odznaczeń. W 1991 r. Profesor został odznaczony Krzyżem Armii Krajowej.

W 1993 roku uchwałą Senatu Politechniki Łódzkiej został nadany Profesorowi Bolesławowi Rossińskiemu tytuł Doktora Honoris Causa Politechniki Łódzkiej.   Uroczystości związane z tym wydarzeniem miały miejsce 24 maja 1993 r. –  w dniu 48 rocznicy powstania Uczelni. W wystąpieniu laudacyjnym zostały podkreślone ogromne zasługi jakie Profesor położył dla rozwoju mechaniki gruntów i fundamentowania w Polsce, a w szczególności w Politechnice Łódzkiej. Bogate doświadczenia praktyczne stały się kanwą wykładu wygłoszonego przez Profesora Rossińskiego na temat „Geotechnika jako sztuka inżynierska”. Wówczas Profesor był po raz ostatni naszym Gościem w Katedrze.

             Rok 1993 - wykład w czasie uroczystości nadania Profesorowi tytułu Doktora Honoris Causa Politechniki Łódzkiej

 

Jak pamiętamy Profesora...

 

Profesor kierował Katedrą nie z odległości Warszawy w której mieszkał, ale był z nami na codzień. W budynku  Katedry miał małą kawalerkę, wydzieloną dla Niego. Czasami towarzyszył mu niewielki, łagodny piesek,  jamnik długowłosy, o imieniu Brytan, z którym przyjaźnili się wszyscy, łącznie ze studentami oczekującymi na zajęcia.

Nie było dnia bez rozmowy z Szefem – jak Go nazywaliśmy. Szef zaś doskonale wiedział co kto ma robić i dyskretnie tego doglądał. Dla współpracowników był bardzo wymagający i nieraz buntowaliśmy się przeciw jego zarządzeniom. Tępił bałaganiarstwo i niedbalstwo. Przewracał do góry nogami każde pismo, które dostawał do podpisu. Wszystkie opracowania musiały być omówione z Profesorem, co oczywiście wychodziło im tylko na dobre.

Był też wspaniałomyślny -  bronił ludzi jako ekspert budowlany czy koreferent.

I był ciekawym rozmówcą, a przy całej swojej elegancji miał jedno powiedzenie, które nieco wykraczało poza etykietę: „pupa z uszami” - to był zwrot określający brak aprobaty czyjejś postawy. Nigdy nie pozwalał tytułować się profesorem bez „mgr inż.”, demonstracyjnie odcinając się od postaw pozorowanych.

Profesor nie eksponował swoich problemów osobistych – tragicznej śmierci syna, śmierci żony w 1970 r., czy faktu podjęcia się trudu wychowania przybranej córki – Irenki.

Rok 1977

            Po przejściu na emeryturę  Szef pozostał w kontakcie z nami – jego uczniami i  byłymi współpracownikami. Spotykaliśmy się na konferencjach, Profesor przyjeżdżał do Łodzi, pomagał nam gdy było trzeba. Ceniliśmy sobie Jego życzliwość wyrażaną w okolicznościowych listach - świątecznych i imieninowych.

Rok 1986

Profesor był naszym gościem na skromnym jubileuszu dwudziestolecia Katedry w 1977 roku, oraz podczas jubileuszu Wydziału w 1986 roku.

Rok 1994

            Zapraszał nas również do siebie, do Warszawy, a na ostatnim spotkaniu, w czerwcu 1994 r., trochę protestując pozwolił się na pożegnanie sfotografować... 

Umówiliśmy się na następne spotkanie jesienią, które jednak nie doszło do skutku.

            Profesor Bolesław Rossiński zmarł w Warszawie 31 stycznia 1995 roku.

            Z  Jego odejściem zamknął się pionierski rozdział w dziejach polskiej geotechniki. Profesor był jednym z pięciu wybitnych specjalistów, którzy wykreowali geotechnikę jako samodzielną dyscyplinę naukową w Polsce. Trudno sobie bowiem wyobrazić istnienie tej specjalności bez działalności profesorów: Stanisława Hueckla, Igora Kisiela, Radzimira Piętkowskiego, Bolesława Rossińskiego oraz Zenona Wiłuna.


Opracowanie – Zofia Sztromajer przy współpracy Kolegów z Katedry:

Witolda Bojanowskiego, Tadeusza Jeske, Wiesława Kowalskiego, Zbigniewa Okruszka, Tadeusza Przedeckiego oraz Stefana Sztromajera.

  Zdjęcia Stefana i Zofii Sztromajerów.


            Autorzy zwracają się do do wszystkich osób, które mogą ze swojej strony wzbogacić nasze skromne opracowanie wspomnieniami, uwagami i materiałami związanymi z osobą Profesora Bolesława Rossińskiego. Będziemy wdzięczni za każdy przejaw zainteresowania ze strony Czytelników.

            Łódź, styczeń 2003 r.